1 lipca 2026 roku Prezes UOKiK ogłosił decyzje wobec dwóch dużych spółek — Avona i Neptuna — za tworzenie zatorów płatniczych. Łączna kwota kar przekroczyła 2,3 mln zł. Sama sprawa Avona dotyczyła 233 kontrahentów, 2189 faktur zapłaconych po terminie i jednej zaległości, która ciągnęła się 129 dni.
Większość ofiar takich sytuacji to właśnie małe i średnie firmy — podwykonawcy, dostawcy, usługodawcy. I choć Avon czy Neptun to duże marki, schemat powtarza się w setkach mniejszych relacji B2B każdego dnia: faktura wystawiona, towar dostarczony, usługa wykonana — a pieniądze nie przychodzą w terminie.
W Monaltro obsługujemy klientów, którzy regularnie mierzą się z tym problemem po obu stronach: czekają na zapłatę od własnych kontrahentów i jednocześnie muszą regulować własne zobowiązania. Poniżej opisujemy, co prawo faktycznie daje wierzycielowi i jak z tego korzystać.
Co to jest zator płatniczy i dlaczego uderza w MŚP podwójnie
Zator płatniczy to efekt domina. Gdy duży odbiorca nie płaci na czas swoim dostawcom, ci nie mają środków na spłatę własnych zobowiązań — i problem przechodzi na kolejne podmioty w łańcuchu dostaw.
Jak definiuje to prawo? Zgodnie z ustawą z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (Dz.U. 2013 poz. 403 z późn. zm.) — zwaną dalej „ustawą” — nadmierne opóźnienie po stronie jednego przedsiębiorcy zachodzi wtedy, gdy suma niespełnionych lub spełnionych po terminie świadczeń pieniężnych osiągnie co najmniej 2 mln zł w ciągu 3 kolejnych miesięcy. To próg odpowiedzialności administracyjnej wobec UOKiK — nie mylić z progiem, od którego możesz dochodzić roszczeń jako wierzyciel. Jako wierzyciel masz prawa niezależnie od wielkości kwoty.
Dla właściciela MŚP zator płatniczy uderza podwójnie:
- Bezpośrednio: brak środków na bieżące koszty — ZUS, wynagrodzenia, dostawcy własni.
- Pośrednio: wymuszony kredyt kupiecki dla dłużnika, za który MŚP nie pobiera wynagrodzenia.
UOKiK konsekwentnie wskazuje, że małe i średnie firmy ponoszą nieproporcjonalnie duże koszty nieterminowych płatności. Dla MŚP brak przelewu od dużego kontrahenta to nie abstrakcyjny wskaźnik — to realna decyzja: opłacić ZUS teraz i opóźnić dostawcę, czy poczekać na przelew i ryzykować zaliczkę dla pracownika? Duże przedsiębiorstwa mają systemy zarządzania płynnością, dostęp do korporacyjnych linii kredytowych i negocjacyjną siłę, by przerzucać koszty kredytu kupieckiego na dostawców. Małe i średnie firmy tej opcji zwykle nie mają — i to właśnie sprawia, że każdy dzień opóźnienia płatności odczuwają znacznie bardziej bezpośrednio.
Twoje prawa jako wierzyciela — terminy, odsetki i ryczałt windykacyjny
Ustawa nadaje wierzycielowi konkretne instrumenty. Warto je znać, bo korzystanie z nich nie wymaga prawnika — wystarczy faktura i terminarz.
1. Termin płatności — co możesz uzgodnić, a co narzuca prawo
W relacjach B2B standardowy termin wynosi 30 dni liczonych od dnia doręczenia faktury lub rachunku albo od dnia dostawy towaru/wykonania usługi — cokolwiek nastąpi późniejsze. Strony mogą umówić dłuższy termin, ale ustawa wprowadza ważne ograniczenie asymetrii:
- Jeżeli dłużnikiem jest duże przedsiębiorstwo, a wierzycielem jest MŚP — termin nie może przekraczać 30 dni. Żadna klauzula w umowie tego nie zmieni. Termin dłuższy niż 30 dni jest nieważny z mocy prawa, a i tak naliczasz odsetki od dnia wymagalności.
- W relacjach między podmiotami równorzędnymi (MŚP–MŚP lub duże–duże) — ustawa dopuszcza termin do 60 dni, ale tylko jeżeli jest to wyraźnie uzgodnione w umowie i nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.
Praktyczna wskazówka: zadbaj o to, żeby termin płatności był napisany na każdej fakturze oraz potwierdzony w zamówieniu lub umowie. Ustny termin trudniej udowodnić.
2. Odsetki za opóźnienie — naliczasz automatycznie, bez wezwania
Od dnia następnego po upływie terminu masz prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych. Wynoszą one stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego powiększoną o 10 punktów procentowych (dla transakcji między podmiotami innymi niż publiczne).
Nie musisz wystawiać noty odsetkowej z wyprzedzeniem. Nie musisz wysyłać wezwania. Odsetki naliczają się z mocy prawa od dnia opóźnienia. Oczywiście, żeby je faktycznie otrzymać, musisz je wliczyć do faktury korygującej lub noty odsetkowej — ale prawo do ich naliczenia masz od razu.
Wskazówka: stopa referencyjna NBP ulega zmianie decyzją Rady Polityki Pieniężnej. Aktualną wartość znajdziesz zawsze na stronie NBP (www.nbp.pl). Odsetki wylicz od stopy obowiązującej w dniu, w którym opóźnienie się zaczęło.
3. Ryczałt za koszty odzysku — automatyczne 40, 70 lub 100 euro
Ustawa przyznaje Ci jeszcze jeden instrument: zryczałtowane koszty odzysku należności (art. 10 ustawy). Niezależnie od tego, ile faktycznie wydałeś na windykację, możesz żądać od dłużnika automatycznie:
| Wartość należności | Ryczałt |
|---|---|
| Do 5000 zł | równowartość 40 EUR |
| Od 5001 do 50 000 zł | równowartość 70 EUR |
| Powyżej 50 000 zł | równowartość 100 EUR |
Ryczałt liczy się na fakturę (świadczenie pieniężne), nie na dłużnika. Jeżeli masz 10 niezapłaconych faktur, przysługuje Ci 10 ryczałtów. Przeliczenie EUR na PLN następuje według kursu NBP z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc wymagalności.
Jest to świadczenie wymagalne z mocy prawa — nie musisz go uzasadniać ani udowadniać poniesionych kosztów. Dłużnik nie może się od niego uchylić argumentem, że windykacja nic Cię nie kosztowała.
Jeśli Twoje realne koszty odzysku przekraczają kwotę ryczałtu (np. angażowałeś kancelarii prawną), możesz dochodzić nadwyżki ponad ryczałt na zasadach ogólnych.
Jak wystawić notę z ryczałtem? Nota odsetkowa powinna zawierać: numer faktury, której dotyczy opóźnienie, datę wymagalności, liczbę dni opóźnienia, obowiązującą stopę odsetek, wyliczoną kwotę odsetek oraz kwotę ryczałtu w PLN (przeliczoną z EUR według kursu NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca). Coraz więcej programów księgowych — Fakturownia, iFirma, Wfirma — generuje takie noty automatycznie po podaniu kilku parametrów. Warto sprawdzić, czy Twoje narzędzie obsługuje ten formularz, bo ręczne wyliczenia przy kilkudziesięciu zaległościach są czasochłonne i podatne na błędy.
Krok po kroku: jak windykować należności B2B bez kancelarii
Większość zaległości B2B da się rozwiązać bez prawnika, jeżeli działa się szybko i konsekwentnie.
Krok 1: Wezwanie do zapłaty (tydzień po terminie)
Nie czekaj kilku tygodni z pierwszym kontaktem. Wyślij krótkie wezwanie do zapłaty — mailem, a kopię pocztą (najlepiej poleconą za potwierdzeniem odbioru). W wezwaniu wskaż:
- numer i datę faktury,
- kwotę główną + naliczone odsetki ustawowe za opóźnienie,
- ryczałt zgodnie z art. 10 ustawy,
- nowy termin zapłaty (7–14 dni),
- rachunek bankowy.
Prosty mail wystarczy. Brak formy szczególnej. Ważne, żebyś miał potwierdzenie wysyłki — to Twój dowód w przypadku sporu.
Krok 2: Nota odsetkowa i propozycja ugody
Jeżeli po wezwaniu nadal nie ma płatności, wystaw notę odsetkową z precyzyjnym wyliczeniem: kwota główna + odsetki za każdy dzień opóźnienia + ryczałt. Jednocześnie warto zaproponować harmonogram spłat — wielu dłużników nie płaci z powodu własnych problemów z płynnością, nie z złej woli. Rozłożenie płatności na 2–3 raty zwiększa prawdopodobieństwo odzysku całości.
Pamiętaj: zawarcie ugody w formie pisemnej z harmonogramem spłat i uznaniem długu przez dłużnika to dobry dowód na wypadek sądu — dłużnik nie będzie mógł kwestionować wysokości zadłużenia.
Krok 3: Nakaz zapłaty (postępowanie upominawcze)
Jeżeli ugoda nie przynosi efektu, sprawa trafia do sądu. Dla należności pieniężnych B2B właściwą ścieżką jest postępowanie upominawcze — sąd wydaje nakaz zapłaty bez rozprawy, na podstawie dokumentów. Opłata sądowa to 5% wartości sporu (max 200 tys. zł). Po uprawomocnieniu nakazu możesz wszcząć egzekucję komorniczą.
W sprawach do 20 000 zł obowiązuje postępowanie uproszczone — szybciej i taniej.
Dla kwot powyżej 75 000 zł rozważ europejski nakaz zapłaty — działa na obszarze całej UE i może być kluczowy, jeżeli Twój kontrahent ma siedzibę za granicą.
Ostrzeżenie: Termin przedawnienia roszczeń z umów B2B wynosi co do zasady 3 lata (art. 118 Kodeksu cywilnego). Po upływie tego czasu dłużnik może podnieść zarzut przedawnienia i uwolnić się od długu. Działaj w terminie — nie czekaj latami.
Krok 4: Wpisanie dłużnika do rejestru BIG
Niezależnie od drogi sądowej, możesz wpisać dłużnika do Biur Informacji Gospodarczej (BIG) — m.in. BIG InfoMonitor, ERIF, KRD. Dług musi być wymagalny od co najmniej 60 dni i przekraczać 500 zł (B2B). Wiele firm regularnie sprawdza BIG przed nawiązaniem współpracy — wpis w rejestrze to skuteczna presja bez kosztów sądowych.
Kiedy zgłosić zator do UOKiK — i co to zmienia
Droga do UOKiK nie jest zamiennikiem windykacji. UOKiK działa na zasadzie interesu publicznego, nie prywatnego — nie odzyska Twoich pieniędzy bezpośrednio. Ale spełnia ważną funkcję: nakłada kary na podmioty, które systemowo opóźniają płatności, i tym samym odstraszająco działa na cały rynek.
Kiedy zgłoszenie do UOKiK ma sens? Wtedy, gdy podejrzewasz, że Twój kontrahent nie płaci Ci i jednocześnie dziesiątkom innych dostawców, a suma zaległości tego podmiotu może przekraczać 2 mln zł w ciągu kwartału. To właśnie schemat, który dotyczył Avona (233 dostawców) i Neptuna.
Jak złożyć zawiadomienie? Na stronie UOKiK w sekcji „Zatory płatnicze” dostępny jest formularz online — bez opłaty i bez konieczności angażowania pełnomocnika. Urząd nie wszczyna postępowania automatycznie na każde zgłoszenie, ale analizuje, czy naruszenia mają charakter systemowy i powtarzalny — tak jak to było w sprawie Avona z 233 poszkodowanymi kontrahentami przez jeden kwartał.
Gdy UOKiK stwierdza nadmierne opóźnienie, kara naliczana jest warstwowo, z pięcioma progami czasowymi i rosnącymi stawkami procentowymi. Opóźnienia do 30 dni objęte są stawką 1%, od 31 do 60 dni — 2%, od 61 do 120 dni — 4%, od 121 do 365 dni — 12%, a powyżej roku aż 24%. Ta progresja jest celowa: firma, która przetrzymuje płatność przez wiele miesięcy, płaci nieproporcjonalnie więcej niż ta, która spóźniła się o tydzień. Jak pokazują przypadki Avona i Neptuna — łącznie ponad 2,3 mln zł — kary przy skali dostawców rzędu kilkuset firm mogą być bardzo znaczące.
Kara może być złagodzona o 20%, jeżeli podmiot ureguluje ją dobrowolnie w ciągu 14 dni od doręczenia decyzji i wycofa wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Przy powtórnym naruszeniu w ciągu 2 lat kara wzrasta o 50%. Jedynym powodem całkowitego zwolnienia od kary jest siła wyższa.
Jak chronić płynność finansową — zanim dojdzie do windykacji
Lepiej nie tworzyć zatorów niż je windykować. Kilka praktycznych zasad:
Sprawdzaj kontrahentów przed podpisaniem umowy. Biała lista podatników VAT (KAS), BIG InfoMonitor, KRS — zajmie to 10 minut i może zaoszczędzić miesięcy windykacji.
Negocjuj termin płatności przy każdej nowej umowie. Jeśli Twój odbiorca to duże przedsiębiorstwo, a Ty jesteś MŚP — masz prawo do maksymalnie 30 dni z mocy ustawy. Nie daj sobie wpisać 60 czy 90 dni bez walki.
Stosuj zaliczki lub przedpłaty przy nowych klientach. Zwłaszcza przy dużych zleceniach. To nic specjalnego — to standard w budownictwie, IT i wielu innych branżach.
Fakturuj szybko po wykonaniu usługi. Termin płatności biegnie od wystawienia faktury lub dostawy — im szybciej wystawisz fakturę, tym szybciej zaczyna biec i szybciej minąć.
Monitoruj należności co tydzień. Wiele małych firm nie ma żadnego systemu. Wystarczy prosty arkusz lub CRM z przypomnieniami — 30 minut tygodniowo oszczędza tygodnie windykacji.
Ustal wewnętrzny limit kredytowy na kontrahenta. Możesz zdecydować, że dla nowego klienta łączna wartość niezapłaconych faktur nie przekroczy określonej kwoty, dopóki nie wpłynie pierwsza płatność. Gdy kontrahent zbliża się do limitu, wstrzymujesz kolejne realizacje do czasu rozliczenia. To narzędzie całkowicie legalne i skutecznie ograniczające ryzyko dużych jednorazowych strat.
Rozdzielaj fakturowanie od realizacji. W pośpiechu wiele firm realizuje zlecenie i fakturuje „przy okazji” — czasem z kilkudniowym opóźnieniem. Jeżeli termin zapłaty biegnie od daty wystawienia faktury, każdy dzień zwłoki w jej wystawieniu to dzień mniej dla siebie. Faktura wystawiana najpóźniej w dniu zakończenia usługi lub dostawy to jeden z najprostszych sposobów na przyspieszenie płatności bez żadnych negocjacji z kontrahentem.
Jeżeli Twoja firma ma dużo należności o długich terminach i potrzebujesz gotówki przed ich spłatą, warto poznać też mechanizm faktoringu. Pisaliśmy o tym wcześniej — faktoring dla MŚP w 2026 roku to alternatywa dla firm, które nie chcą czekać 30–60 dni na przelew, a nie chcą też brać kredytu obrotowego.
Osobna kwestia: co z VAT-em, gdy kontrahent nie zapłaci? Jeżeli wystawiłeś fakturę i zapłaciłeś VAT do urzędu skarbowego, a klient zalega z zapłatą co najmniej 90 dni od terminu — możesz skorzystać z ulgi na złe długi. Wyjaśniliśmy ten mechanizm szczegółowo w artykule ulga na złe długi VAT 2026.
Zatory płatnicze to nie tylko problem dużych sieci i korporacyjnych łańcuchów dostaw. Dotykają każdego właściciela firmy, który wystawia faktury z odroczonym terminem płatności — i czeka.
Dobra wiadomość jest taka, że polskie prawo daje wierzycielowi konkretne narzędzia: automatyczne odsetki od dnia opóźnienia, ryczałt za koszty windykacji bez potrzeby ich udowadniania, i drogę do sądu przez szybkie postępowanie upominawcze. Złą wiadomością jest to, że prawa same z siebie nie działają — trzeba je egzekwować.
Działaj konsekwentnie: wezwanie do zapłaty tydzień po terminie, nota odsetkowa z ryczałtem, propozycja ugody, w razie potrzeby sąd lub BIG. Im szybciej zaczniesz, tym większe szanse na pełny odzysk.
Wskazówka: Jeżeli w Twojej firmie faktury B2B są regularnym elementem przychodu — warto ustandaryzować ten proces raz, żeby nie wracać do niego za każdym razem. Szablony wezwań, automatyczne przypomnienia, weryfikacja kontrahenta przed podpisaniem umowy — to kilka godzin pracy, które wdrożone raz, chronią przez lata. Jeśli chcesz zobaczyć, jak integrujemy takie procesy z systemami finansowymi MŚP — napisz do nas.
